Menu

SPORTOWY TARNOBRZEG

O tarnobrzeskiej piłce, o koszykówce, a przede wszystkim tarnobrzeskim sporcie...

GKS BEŁCHATÓW PRZEKLEŃSTWEM SIARKI TARNOBRZEG

dante1002

 

Drużyna GKS Bełchatów to w ostatnich latach dla Siarki Tarnobrzeg wyjątkowo niewdzięczny przeciwnik. Na zwycięstwo z tym rywalem tarnobrzeski zespół czeka już ponad ćwierć wieku. W sobotę, poturbowana ostatnimi wynikami drużyna Włodzimierza Gąsiora podejmie kolejną próbę przerwania tej niekorzystnej passy.

W gronie II ligowych drużyn ciężko znaleźć drugi taki zespół, który w ostatnich latach miałaby szczególny patent na Siarkę Tarnobrzeg. GKS Bełchatów - nieważne od poziomu rozgrywkowego i miejsca w tabeli -  od kilku sezonów regularnie ogrywał tarnobrzeski zespół. Aby przypomnieć sobie ostatnią zdobycz wywalczoną na obiekcie w Bełchatowie trzeba cofnąć się do roku 1999. To wtedy Siarka jeszcze pod wodzą Jacka Zielińskiego wywalczyła tam punkt. Wcześniej sztuka ta tarnobrzeskiej drużynie udała się tylko raz, po bezbramkowym remisie w sezonie 1991/1992.

Sobotnie spotkanie będzie czternastym pojedynkiem obu drużyn na przestrzeni ostatnich lat. W Bełchatowie do tej pory Siarce wygrać się nigdy nie udało. Jedyne dwie dotychczasowe triumfy tarnobrzeskiego zespołu miały miejsce na przełomie lat 90 w Tarnobrzegu, kiedy to Siarka dwukrotnie pokonała GKS 2-1 oraz 3-0. Od tamtej pory historia pojedynków z Brunatnymi to niekorzystna seria sześciu porażek i pięciu remisów.

Mecze z GKS-em Bełchatów to również pasmo niepowodzeń Włodzimierza Gąsiora. 68-letni opiekun sześciokrotnie prowadził już Siarkę w meczach z tym rywalem i praktycznie za każdym razem musiał gratulować rywalom zwycięstwa. Najbardziej dotkliwą porażkę (0:4) tarnobrzeski zespół poniósł 16 września 1995 roku. Do okazałego zwycięstwa Brunatnych w dużej mierze przyczynili się zawodnicy związani w przeszłości Siarką: Konrad Paciorkowski oraz Jacek Berensztain. Ten drugi dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców pokonując w efektowny sposób byłego Marka Pawlaka, który do Siarki trafił właśnie z Bełchatowa.

O tym, że GKS Bełchatów dla Siarki to rywal nieprzewidywalny, tarnobrzescy kibice mogli przekonać się na własne oczy pod koniec października. Przy Alei Niepodległości 2 spadkowicz z I ligi nie tylko wygrał 2-1, ale także rozegrał jedno z lepszych spotkań w rundzie jesiennej. - Drużyna, która powinna być w górnej części tabeli i zarazem przeciwnik z którym zespół w II lidze musi się liczyć  - ocenił najbliższego rywala Włodzimierz Gąsior.

Nie ulega więc wątpliwości, że w sobotę Siarkę czeka trudne zadanie. GKS Bełchatów przed startem rundy wiosennej znajdował się tuż nad strefą spadkową. Teraz po ostatnich zdobyczach punktowych na własnym stadionie  (trzy wygrane z rzędu) zajmuje w tabeli dziesiąte miejsce. Ewentualna wygrana gospodarzy może poprawić ich dotychczasową pozycję. - Siarka to bardzo młody zespół, ale jest tam trzech-czterech doświadczonych zawodników, którzy biorą grę na siebie, i to właśnie dzięki nim gra się lepiej mając w nich oparcie - mówił Mariusz Pawlak, który niewątpliwie liczy na potrzymanie dobrej passy w meczach u siebie.

LICZBY:

7 - tylu zawodników w przeszłości reprezentowało barwy obu klubów - Pawlak, Berensztain, Paciorkowski, Kukiełka, Nowicki, Cheda, Kuranty.

14 - tyle goli ze stałych fragmentów gry w tym sezonie straciła Siarka.

26 - tyle lat na zwycięstwo z GKS-em Bełchatów czeka Siarka.

FAKTY:

Dwie porażki z rzędu bez zdobytego gola - po raz ostatni taką serię Siarka miała ponad rok temu, gdy w marcu przegrała z Błękitnymi, a później z Gryfem w Wejherowie.

Trzy wyjazdowe porażki pod rząd to rzadkość w przypadku piłkarzy Siarki. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce jesienią 2015 roku.

Aby przypomnieć sobie trzy domowe zwycięstwa GKS-u Bełchatów pod rząd, trzeba cofnąć się na boiska Ekstraklasy do sezonu 2011/2012.

Sześć razy Włodzimierz Gąsior prowadził Siarkę w meczach z GKS-em Bełchatów. Bilans 5 porażek i 1 remis.

Hubert Mikusiński 

© SPORTOWY TARNOBRZEG
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci