O tarnobrzeskiej piłce, o koszykówce, a przede wszystkim tarnobrzeskim sporcie...
Blog > Komentarze do wpisu

SIARKA I CO DALEJ? GDZIE SĄ CHŁOPCY Z TAMTYCH LAT - CZ.2

Zdjęcie - Grzegorz Lipiec 

Przez szatnie drugoligowej Siarki przewinęło się w ostatnich latach wielu zawodników. Większości z nich już w Tarnobrzegu nie ma. Jak sobie poradzili w nowej rzeczywistości po opuszczeniu naszego Klubu? Okazuje się, że bardzo różnie. W większości przypadków nastąpił zjazd w dół, w Ekstraklasie mamy (bardzo sporadycznie pojawiającego się na murawie) jednego byłego Siarkowca (który zresztą był do Siarki z ekstraklasy wypożyczony). Smaku gry w pierwszej lidze zaznało raptem kilku graczy, można ich policzyć na palcach jednej ręki. Pozostali albo nadal grają w drugiej lidze, albo (tych jest zdecydowana większość) kopią w piłkę w trzeciej lidze. Gdzie więc dziś są chłopcy z tamtych lat? 

LATO 2015

Po fatalnej końcówce sezonu 14/15 w zespole doszło do prawdziwej rewolucji. Trener Włodzimierz Gąsior, który zastąpił Ryszarda Kuźmę, postanowił gruntownie przewietrzyć szatnię. 

Tułaczkę po klubach całej Polski wznowił Artur Melon. W Siarce bramkarz grał - jak na niego - bardzo długo, bo aż dwa całe sezony (wcześniej dłużej był tylko w Wiśle Płock). W tym czasie stał się jednym z ulubieńców kibiców. Trener Gąsior nie chciał jednak z nim dłużej współpracować i Melon nie miał wyjścia - musiał szukać klubu. Trafił do Pelikana Łowicz, potem grał dla Ruchu Zdzieszowice, Lechii Tomaszów Mazowiecki a od wiosny jest graczem trzecioligowego KKS Kalisz.

Klubu musiał szukać też inny z bramkarzy: Daniel Szczepankiewicz miał w swoim CV awans do pierwszej ligi z Wisłą Płock. W Siarce grał mało i nie przekonał do swoich umiejętności Gąsiora. Wylądował w Sokole Kleczew  i gra już tam  drugi sezon. W bieżących rozgrywkach jego zespół jest w górnej połówce tabeli z szansami na awans do drugiej ligi.

Być może na drugoligowe boiska wróci w przyszłym sezonie także Tomasz Persona. Lewoskrzydłowy wrócił do KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i jeśli jest zdrowy to gra w nim regularnie. KSZO prowadzi z niewielką przewagą nad resztą stawki w grupie IV trzeciej ligi. 

W trzeciej lidze wylądował też Rafał Parobczyk. W Siarce ten filigranowy pomocnik nie pokazał niczego ciekawego, lepiej idzie mu w Pelikanie Łowicz, gdzie często wybiega w wyjściowej „11”.

Przed spadkiem do trzeciej ligi walczą dwaj inni byli piłkarze Siarki: Robert Chwastek i Łukasz Nadolski. Obaj wylądowali nad morzem. Chwastek z Siarki trafił na cały sezon do trzecioligowego Grunwaldu Ruda Śląska. W 28 meczach strzelił 8 goli i udało mu się trafić ponownie na boiska drugiej ligi. Wylądował w Gryfie Wejherowo i tam ma pewne miejsce w składzie. Strzelił w bieżących rozgrywkach sześć goli, a Gryf jest na dobrej drodze by utrzymać status drugoligowca. Równie ważną postacią w zespole z Wejherowa stał się Łukasz Nadolski. Ten środkowy obrońca lub defensywny pomocnik trafił do Gryfu z Norwegii, gdzie wylądował po rozwiązaniu kontraktu z Siarką. W klubie Sloro SK występował przez pół roku i od wiosny 2016 jest w Wejherowie.

Gdy Siarka w sezonie 14/15 zawodziła jako drużyna, jednym z nielicznych piłkarzy chwalonych za swoją postawę był Michał Chrabąszcz. Trener Gąsior chciał go zatrzymać w Tarnobrzegu, widział w składzie na kolejny sezon, ten jednak wybrał grę dla mającego większe ambicję i stabilniejszego finansowo Radomiaka. W Radomiu „Chrabi” grał dość dużo (25 meczów, 3 gole) po sezonie jednak wylądował bliżej rodzinnych stron, zasilając szeregi Polonii Bytom. Tam długo nie mógł przebić się do składu i dopiero od niedawna zaczął pojawiać się na boisku. Wszystko wskazuje na to, że z Polonią spadnie do trzeciej ligi.

Dwóch graczy, którzy opuścili Tarnobrzeg latem 2015 roku, może pochwalić się grą w wyższej klasie rozgrywkowej. Co ciekawe ani Robert Tunkiewicz, ani Karol Hodowany w Siarce gwiazdami nie byli. Interesująca jest zwłaszcza historia „Robsona”. Tunkiewicz po rozstaniu z Siarką przez pół roku nie grał w żadnym klubie. Potem występował w Olimpii Zambrów, by niespodziewanie trafić do pierwszoligowego MKS Kluczbork. W tym sezonie ten środkowy pomocnik zagrał dziesięć spotkań (dziewięć jesienią i tylko jeden wiosną) i z MKS  spadnie do drugiej ligi. Smak piłki pierwszoligowej poznał też niczym nie wyróżniający się w Siarce Karol Hodowany. Lewy obrońca w Tarnobrzegu występował przez pół roku i latem otrzymał propozycję przejścia do Chrobrego Głogów. Tam zagrał 15 razy w poprzednim sezonie, w tym jak dotychczas osiem razy wybiegał na boisko, a Chrobry walczy o utrzymanie w drugiej lidze.

Wszystko wskazuje na to, że na zaplecze ekstraklasy razem z Rakowem Częstochowa zawita Przemysław Oziębała. Szybkonogi skrzydłowy w Siarce grał słabiutko, tak samo zresztą prezentował się w Stalowej Woli sezon później. Wyraźnie klimat Podkarpacia mu nie służył. Odżył dopiero pod Jasną Górą. Zagrał w tym sezonie 24 mecze i strzelił 9 goli.

Nie grają już wyczynowo w piłkę najbardziej doświadczeni zawodnicy jacy reprezentowali Siarkę w sezonie 14/15. Po rozwiązaniu kontraktu z tarnobrzeskim klubem, nikt nie był zainteresowany Senegalczykiem Traore

Próbowali jeszcze grać w piłkę ulubieńcy tarnobrzeskiej publiki: Marcin Truszkowski i Mariusz Kukiełka. „Truszkin” z Siarki powędrował do trzecioligowej Polonii. Jego pobyt w stolicy trwał bardzo krótko. Po kilku kolejkach za porozumieniem stron kontrakt rozwiązano. Obecnie Marcin jest trenerem występującej w okręgówce Korony Ostrołęka. Nie dane było zakończyć piłkarskiej przygody w swoim ukochanym klubie Mariuszowi Kukiełce. Po sezonie 14/15 Mario czuł się na siłach by jeszcze pograć w piłkę i wzmocnił trzecioligowy JKS Jarosław. Zimą powiedział jednak stop i wyjechał do Irlandii gdzie mieszka do dzisiaj.

W okręgówce, w barwach Sokoła Sokolniki występuje Marcin Szewc, który po rozstaniu z Siarką próbował swoich sił w juniorach Stali Mielec. Natomiast Łukasz Bukała grał w Wiśle Sandomierz, doznał tam groźnej kontuzji i próbuje obecnie wrócić na boisko.

Występujący w barwach Siarki w sezonie 14/15 Filip Rajevac wrócił w rodzinne strony, grał dla OFK Belgrad, a teraz występuje w Uzbekistanie gdzie w 6 meczach strzelił 4 gole dla FK Kokand 1912.  

 ZIMA 2016

Niemal wszystkie ruchy kadrowe dokonane latem w Siarce okazały się udane. Drużyna skazywana na spadek była rewelacją jesieni. Grała piłkę ofensywną i skuteczną. Duża w tym zasługa niechcianych w Stali Mielec Kamila Kościelnego i Macieja Domańskiego. Obaj ze względu na trudną sytuację finansową Siarki zimą dostali pozwolenie na transfery do stabilniejszych finansowo klubów:  Radomiaka i Puszczy Niepołomice i grają dla tych klubów do dzisiaj. Kościelny w Radomiaku występuje najczęściej w roli defensywnego pomocnika i ma raczej silną pozycję. Podobnie jest w przypadku Domańskiego. Maciek w Siarce prezentował kapitalną formę, trener Gąsior potrafił wykorzystać jego wszystkie atuty. Po fenomenalnej rundzie w Tarnobrzegu, ten nieszablonowy pomocnik trafił do Puszczy Niepołomice pod trenerskie skrzydła Tomasza Tułacza. Puszcza jest bliska awansu do pierwszej ligi.

Jednym z tych którzy zawiedli w Tarnobrzegu tamtej jesieni był Kamil Jakubowski. Skrzydłowy długo w Tarnobrzegu miejsca nie zagrzał - trafił do Wejherowa gdzie też nie błyszczał. Na kolejny sezon przeniósł się do Cosmosu Nowotaniec, a od wiosny przywdziewa barwy trzecioligowego AZS AWF Biała Podlaska.

Zimą z Siarki odszedł też młodziutki Fabian Woźniak. Ten kieszonkowy pomocnik trafił najpierw do ŁKS, potem przeniósł się do Widzewa, a w tym sezonie gra (głównie w końcówkach spotkań) w Pelikanie Łowicz.

LATO 2016

Po bardzo dobrym sezonie 15/16 tylko jeden zawodnik wypromował się na tyle, że wylądował ligę wyżej. Do beniaminka z Mielca trafił Dorian Buczek. Jesienią ubiegłego roku napastnik walczył o miejsce w wyjściowym składzie Stali ze zmiennym szczęściem. Strzelił dwa gole  gdy pojawiał się na boisku jako zmiennik. Wiosną jego sytuacja się nie poprawiła. Dorian gra w Mielcu niewiele i nie poprawił swojego dorobku bramkowego.

Jeszcze lepsze wrażenie od Buczka wywarł w Tarnobrzegu Szymon Martuś. Wysoki i dynamiczny napastnik  jesienią należał do najlepszych napastników ligi. Niestety wiosną doznał groźnej kontuzji. Leczył się długo, w międzyczasie rozwiązał kontrakt z Siarką i od niedawna dopiero podpisał umowę z nowym klubem – austriackim SK Bischofschofen (czwarta klasa rozgrywkowa), dla którego w pięciu meczach zdążył strzelić dwa gole. 

Spodziewanych postępów nie robił w Tarnobrzegu środkowy pomocnik Jakub Więcek. Skończył wiek młodzieżowca i na systematyczną grę w Siarce szans wielkich nie miał. Wrócił więc do rodzinnego Rzeszowa i w Stali też nie jest postacią wiodącą. Najczęściej pełni rolę rezerwowego. W tym sezonie może się pochwalić dwiema strzelonymi bramkami na poziomie trzeciej ligi.

W klubie z którego odchodził do Siarki wylądował też Dariusz Frankiewicz. „Franiu” wreszcie wyleczył długotrwałą kontuzję i próbuje wrócić do piłki. Początek jego kolejnej przygody z Resovią był pechowy – wszedł na boisko w 60 minucie meczu z Podhalem Nowy Targ i strzelił samobója. W tej chwili Frankiewicz ma już za sobą trzy mecze ligowe – w każdym wchodził na boisko w końcówce.

W czwartej lidze wylądował natomiast Adrian Chłoń, który reprezentuje obecnie barwy Wolanii Wola Rędzińska. Trafił tam z trzecioligowej Unii Tarnów dla której grał jeszcze jesienią ubiegłego roku.

Maciej Michalewski z Krzysztofem Koselakiem grają w liderze okręgówki Sokole Sokolniki. Do zespołu Michała Szymczaka dołączył też Sebastian Mandzelowski, który zdążył pojawić się też na chwilę w Wiśle Sandomierz. 

Furory w Tarnobrzegu nie zrobił między słupkami Paweł Pawlus.  Narzekał na kłopoty zdrowotne i chyba głównie dlatego trener Gąsior podziękował mu za współpracę. Teraz Pawlus broni bramki Sokoła Sieniawa występującego w czwartej lidze podkarpackiej.

 ZIMA 2017

Ostatnie okienko transferowe było bardzo spokojne. Z klubu odeszło jedynie trzech zawodników – wszyscy gracze drugoplanowi. Mało otrzymujący szans od trenera Gąsiora jesienią Kamil Lewandowski  trafił na wypożyczenie do czwartoligowej Wisły Sandomierz. I tam gra więcej niż w Tarnobrzegu, co nie oznacza wcale, że dużo. Ostatnio wchodzi głównie z ławki rezerwowych, Wisła wciąż jest na czele czwartej ligi świętokrzyskiej.

Na czele tabeli w czwartej lidze podkarpackiej jest natomiast Wólczanka Wólka Pełkińska, której nowym piłkarzem został Patryk Szewc - w Siarce jesienią głównie grający dla A-klasowych rezerw.

O klasę niżej zawędrował obrońca Krzysztof Suchecki. W Tarnobrzegu furory nie zrobił, w pierwszym sezonie nie miał konkurencji na lewej stronie obrony i grał dość regularnie. W tym sezonie trener Gąsior stawiał na Michała Dawidowicza. Gdy zimą pojawił się w klubie młodzieżowiec Witkowski, dla Sucheckiego zabrakło miejsca. Zatrudnił go lider trzeciej ligi GKS Jastrzębie. Tam Suchecki gra regularnie i być może już za rok znowu zagra na drugoligowych boiskach.

Okazuje się, że w ostatnich latach Siarka nie była odskocznią do lepszej piłki. Być może zmieni się to po tym sezonie. W klubie pojawiło się wielu starannie wyselekcjonowanych, młodych i perspektywicznych piłkarzy. Wystarczyło pół roku dobrej gry, by kilku z nich  znalazło się w orbicie zainteresowań klubów z pierwszej ligi, a nawet Ekstraklasy. Czy tam trafią? A jeśli tak to kiedy? O tym przekonamy się już niebawem.

Sławomir Strzałka 

piątek, 12 maja 2017, dante1002

Polecane wpisy

  • LIGA POD RZĄDAMI TARNOBRZEGA

    Przełom maja i czerwca w rozgrywkach klasy B zawsze był okresem, w którym ważyły się losy awansu i ewentualnego barażu. W tym sezonie jednak na ostateczne rozst

  • BEZRADNA SIARKA TARNOBRZEG PRZEGRYWA Z RYBNIKIEM

    Zdjęcie - Grzegorz Lipiec Po kolejnym wyjazdowym niepowodzeniu w Legionowie miało być udane zakończenie przed własną publicznością. Ostatni mecz Siarki Tarnobrz

  • OKS MOKRZYSZÓW WITA SIĘ Z LIGOWĄ CZOŁÓWKĄ

    W tę historię do niedawna byłoby w stanie uwierzyć niewielu. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu w klubie z Mokrzyszowa martwili się, czy grupa kilkunastu zawodni