Menu

SPORTOWY TARNOBRZEG

O tarnobrzeskiej piłce, o koszykówce, a przede wszystkim tarnobrzeskim sporcie...

SIARKA I CO DALEJ? GDZIE SĄ CHŁOPCY Z TAMTYCH LAT - CZ.1

dante1002

Zdjęcie - Grzegorz Lipiec 

Z piłkarzami tak już bywa, że - z małymi wyjątkami - w klubach pojawiają się i znikają. Niektórzy grają w nich dłużej, inni tylko pół rundy, góra sezon czy dwa. Za tymi lepszymi tęsknimy, o pozostałych często szybko zapominamy, nawet nie interesując się jak radzą sobie w nowych drużynach. 

Przez szatnie drugoligowej Siarki przewinęło się w ostatnich latach wielu zawodników. Większości z nich już w Tarnobrzegu nie ma. Jak sobie poradzili w nowej rzeczywistości po opuszczeniu naszego Klubu? Okazuje się, że bardzo różnie. W większości przypadków nastąpił zjazd w dół, w Ekstraklasie mamy (bardzo sporadycznie pojawiającego się na murawie) jednego byłego Siarkowca (który zresztą był do Siarki z ekstraklasy wypożyczony). Smaku gry w pierwszej lidze zaznało raptem kilku graczy, można ich policzyć na palcach jednej ręki. Pozostali albo nadal grają w drugiej lidze, albo (tych jest zdecydowana większość) kopią w piłkę w trzeciej lidze.

Pod uwagę wziąłem jedynie piłkarzy, którzy opuścili Siarkę w okresie od lata 2014 (po nieudanym ataku na pierwszą ligę pod wodzą Tomasza Tułacza) do zimy tego roku. W sumie przez dwa i pół roku, czyli w ciągu pięciu okienek transferowych z Siarką pożegnało się aż 47 piłkarzy.

LATO 2014

Po nieudanej walce o pierwszą ligę trener Tomasz Tułacz postanowił rozstać się między innymi z Bartłomiejem Makowskim. Głównie ze względu na kłopoty z wagą tego potężnie zbudowanego obrońcy. Makowski w Siarce miał doskonały początek. Razem z Mirosławem Baranem tworzyli jeden z lepszych duetów stoperów w drugiej lidze. Na kolejny sezon miejsca dla „Maki” zabrakło, wychowanek Korony Góra Kalwaria wrócił więc do trzecioligowej Resovii, zagrał 26 meczów w sezonie 14/15. W kolejnych rozgrywkach reprezentował barwy ŁKS Łomża, gdzie miał przygody pozapiłkarskie i między innymi z tego też powodu wystąpił jedynie w pięciu spotkaniach ligowych. Wiosną wrócił na Podkarpacie do trzecioligowego Sokoła Sieniawa. W sezonie 2016/17 znów wylądował w Resovii, gdzie ma pewne miejsce w wyjściowym składzie.  

Przygoda z Siarką Jana Kowalskiego także skończyła się latem 2014 roku. Dynamiczny skrzydłowy tylko na początku pobytu w Tarnobrzegu spełniał pokładane w nim nadzieje. Z każdym miesiącem grał coraz mniej, by w końcu usiąść na ławce i rzadko z niej wstawać. Z Siarki trafił do trzecioligowego Granatu Skarżysko i w 33 spotkaniach strzelił 9 bramek. Jesienią 2015 roku trafił do Radomia, gdzie miał powalczyć o awans z mającą drugoligowe aspiracje Bronią. W Radomiu Kowalski zabawił jednak tylko pół roku. 13 występów i 1 strzelony gol – to nie był dorobek, który satysfakcjonował sympatycznego piłkarza oraz jego pracodawców. Zimą Janek przeniósł się w poszukiwaniu formy do Wiernej Małogoszcz, czyli klubu z którego ruszał podbijać Tarnobrzeg. Wiosną nie zagrał w żadnym ze spotkań, jesienią zagrał 15 meczów i nie strzelił bramki. Zmagał się jednak z kontuzją zapalenia spojenia łonowego, przez którą nie zobaczymy go na boiskach tej wiosny. 

Do swojego rodzinnego miasta wrócił  Łukasz Popiela. W Siarce w sezonie 13/14 zagrał 23 mecze, strzelił 2 gole i zaliczył 3 asysty. Dorobek nie rzucał na kolana i nie wystarczył Popieli do załapania się do kadry na kolejne rozgrywki. Łukasz wrócił więc do Unii, w której gra do dzisiaj i dla której regularnie strzela po kilka goli w rozgrywkach.

Inny były piłkarz Unii, który grał w sezonie 13/14 w Siarce, czyli Jakub Wróbel wrócił do Termalicy Bruk Bet Nieciecza, z której był do Tarnobrzega wypożyczony. 7 goli i niezła postawa w Siarce nie zmieniła jego statusu w Niecieczy. W rozgrywkach 14/15 wystąpił tylko w dwóch meczach Termalicy. Nieco lepiej było po awansie drużyny do Ekstraklasy. Jakub zadebiutował na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej, ale po trzech rozegranych meczach znów pojawił się w Tarnobrzegu. Tutaj wiosną 2016 roku zagrał 13 meczów i po zakończeniu sezonu ponownie wrócił do Niecieczy. Jesienią 2016 roku Wróbel nieoczekiwanie dostał kolejną szansę pokazania się w Ekstraklasie. Wystąpił w trzech meczach swojej drużyny, wiosną z powodu złamanej kości śródręcza jeszcze na boisku się nie pojawił. 

Wypożyczony do Siarki był także Damian Buras. Po przeciętnych występach w naszych barwach wrócił do Wisły Kraków. Grał trochę w jej rezerwach, na kolejne rozgrywki przeniósł się do Tarnowa. Tam grał mało, potem doszła jeszcze sprawa z jego zaginięciem. Buras nie dawał znaków życia, był przez jakiś czas poszukiwany. Wszystko dobrze się skończyło, Buras się odnalazł, gorzej jest z jego karierą piłkarską, która mocno wyhamowała. W tym momencie ten piłkarz wg portalu 90minut.pl  nie gra w żadnym klubie.

Bardzo groźna kontuzja zakończyła przygodę z Siarką Macieja Termanowskiego. „Terman” mało grał w swoim pierwszym sezonie w Siarce. Jego sytuacja miała się poprawić w sezonie 14/15, kiedy to trener Tułacz zamierzał częściej na niego stawiać. Niestety na jednym z ostatnich sparingów przed ligą, rywal złamał mu nogę. Po wyleczeniu kontuzji trafił do holenderskiej Fortuny Sittard, od czasu do czasu grał tam dla zespołu U-21, by na kolejne rozgrywki przenieść się do drugoligowca z Czech MFK Frydek-Mystek. Jesienią zagrał pięć spotkań, wiosną pojawił się na boisku tylko raz.  

ZIMA 2015

W trakcie trwania rundy jesiennej działacze podziękowali za współpracę Tomaszowi Tułaczowi, mimo że drużyna zajmowała wysokie trzecie miejsce. Jego następcą został Ryszard Kuźma. Mimo przeciętnej gry i miejsca poza czołową trójką, przed startą wiosny Siarka nadal była stawiana w gronie faworytów ligi. Zimą trafiło do zespołu sporo znanych nazwisk, pożegnać się musiało z klubem kilku graczy, których Kuźma w Siarce nie widział.

W ten sposób zakończył się pobyt w Tarnobrzegu Oskara Pogorzelca, który rywalizował o miejsce między słupkami z Arturem Melonem. Oskar przeniósł się zimą do  drugoligowego MKS Kluczbork. Tam zagrał osiem meczów na wiosnę i wywalczył z drużyną awans do pierwszej ligi. W sezonie 15/16 Oskar zagrał 26 meczów na zapleczu Ekstraklasy, ale furory nie zrobił. Jesienią 2016 roku zagrał w Kluczborku 11 meczów i zimą trafił na listę transferową. Nie załapał się do kadry drugoligowej Kotwicy Kołobrzeg, ostatecznie wylądował w trzecioligowej Concordii Elbląg, co z pewnością nie jest szczytem jego marzeń.

Zimą opuścił także Siarkę przeciętnie w niej grający Marcin Bochenek. Obrońca wylądował w trzecioligowej Polonii Warszawa, w której gra do dzisiaj i z którą wywalczył awans do drugiej ligi. W tym sezonie grywa regularnie, nie zachwyca, a Polonia walczy o utrzymanie w lidze.

Zaskakującą decyzją Kuźmy była rezygnacja z usług Mirosława Barana. Baran co prawda mocno obniżył loty w porównaniu do swojego pierwszego sezonu w Siarce, ale nadal prezentował się bardzo solidnie. Zimą musiał wrócić do trzecioligowej Resovii. Wiosną 2015 roku zagrał dla niej 12 razy, w sezonie 2015/16 był podstawowym graczem trzecioligowca z Rzeszowa (29 meczów). Jesienią także grał dość często (13 występów), wiosną ze względu na kontuzję Achillesa nie zagrał jednak ani minuty.

Na status gwiazdy nigdy nie udało się zapracować w Siarce Tomaszowi Ciećko. Swój pierwszy sezon miał jeszcze w miarę udany, w drugim był już tylko zmiennikiem i zimą wrócił do Resovii. Na boiskach trzeciej ligi strzelił wiosną trzy gole, w kolejnych rozgrywkach mimo, że zagrał aż 31 razy to strzelił zaledwie dwa gole. Po sezonie odszedł z Resovii i nie gra obecnie w żadnym poważnym klubie.

Lepiej potoczyły się losy Bartosza Sulkowskiego. Trener Kuźma pozbył się go bez żalu. Niechcianego w Tarnobrzegu „Sulka” przygarnął Radomiak i chyba działacze z Radomia tej decyzji nie żałują. Sulkowski ma pewny plac, jeśli jest zdrowy to gra i w tym sezonie walczy z kolegami o awans do pierwszej ligi.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja innego piłkarza związanego swego czasu z Radomiakiem. Bożyszcze radomskich kibiców Marcin Figiel trafił do Siarki za kadencji Tomasza Tułacza, ale ze względu na kłopoty zdrowotne (choć i nie tylko) nie pokazał pełni swoich możliwości. Po wyjeździe z Tarnobrzega próbował swoich sił w Legionovii, Pilicy Białobrzegi, Chełmiance i Ożarowiance. W żadnym z tych klubów nie zagrzał dłużej miejsca. Teraz kopie piłkę w trzecioligowym Huraganie Wołomin.

Czas leci a wciąż na regularne występy nie może liczyć Michał Paluch. W Siarce grał jako młodzieżowiec i raczej zawodził. Wylądował więc w swoim macierzystym klubie czyli Motorze Lublin. Na trzecioligowych boiskach nie może się przebić i gra sporadycznie. Ostatnio jest pod tym względem nieco lepiej - wreszcie wywalczył miejsce w składzie i strzelił dwa gole w meczu z Trzebinią Siersza. Motor wciąż liczy się w walce o awans.

Co pół roku zmienia barwy Pavol Cicman. Zawodnik który grał kilka lat temu na boiskach polskiej Ekstraklasy, w Siarce nie wyróżniał kompletnie niczym i zimą trafił do czeskiego Bohemians 1905. Do dziś zdążył zagrać dla słowackich klubów: FK Senica, Tatran Presov i FK Swidnik.

Po krótkim pobycie na Litwie i grze dla Siuliai do Gruzji wrócił Tamaz Czargeiszwili. Jesienią środkowy pomocnik był w kadrze FC Gagra.

Ciąg dalszy nastąpi...

Sławomir Strzałka

© SPORTOWY TARNOBRZEG
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci