O tarnobrzeskiej piłce, o koszykówce, a przede wszystkim tarnobrzeskim sporcie...
RSS
poniedziałek, 26 stycznia 2015

Działalność charytatywna kibiców to temat, o którym raczej nie prędko usłyszymy w radiu czy telewizji. W mediach znacznie lepiej sprzedaje się zło, a niżeli dobro. Czasami nawet można odnieść wrażenie, że niektóre gazety bądź też stacje specjalizują się w przekazywaniu informacji o negatywnym zachowaniu garstki osób. Taka sensacja zapewne sprzedaje się dużo lepiej niż jakaś tak akcja charytatywna. Między innymi w taki sposób powstaje zamazany czarnymi barwami obraz kibica. Podobizna bandyty, który kojarzony jest bardziej z chuligańskimi wybrykami niż z przywiązaniem do barw swojej drużyny czy właśnie z tego typu szczytnymi inicjatywami.

Kłam temu wszystkiemu od blisko 6 lat zadają kibice Siarki Tarnobrzeg, którzy co roku organizują akcję Siarkowcy Dzieciakom. Rozmach tego charytatywnego przedsięwzięcia przez ostatnie lata stał się nie do porównania z poprzednimi edycjami. Doskonale pamiętam początki, gdy siatkarki Siarki ogrywały piłkarzy Adama Mażysza bądź też wszyscy wspólnie kolędowali w Tarnobrzeskim Domu Kultury. Wtedy powoli rodziła się szczytna akcja, która dzisiaj urosła do naprawdę sporych rozmiarów. Mogliśmy się o tym przekonać rok temu, jak i również w ostatni piątkowy wieczór.

Oczywiście powtórzyć akcję sprzed roku, gdy w Tarnobrzegu gościliśmy wielu reprezentantów Polski w piłce nożnej było niezwykle ciężko. W tym roku jednak wcale gorzej nie było. Turniej piłkarski z udziałem spokrewnionych kibicowsko drużyn oraz rewelacyjny klimat na trybunach był godnym zwieńczeniem akcji, która swój początek miała na początku grudnia. Najważniejszy oczywiście był cel i ten cel po raz kolejny został osiągnięty. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie darczyńcy, którzy nie wahali się wrzucać pieniędzy do puszek. Kulminacyjnym punktem finału oczywiście były licytacje, które cieszyły się sporym zainteresowaniem. Najbardziej wartościowe gadżety (koszulka Roberta Lewandowskiego oraz piłka z podpisami siatkarzy) trafiły do rąk pewnej kobiety, którą doskonale pamiętał prowadzący finał, prezes Stowarzyszenia Złota Siarka Wojciech Doktor.

W gwoli ścisłości turniej piłkarski w Tarnobrzegu zwyciężyła Wisła Sandomierz, która w finale zwyciężyła z Siarką 3-0. Trzecie miejsce po serii rzutów karnych przypadło Wisłoce Dębica, która pokonała Czarnych Połaniec. Na pozostałych miejscach uplasowała się drużyna KSPC Team (zwycięzcy osiedlowego turnieju) oraz Kolbuszowianka. Za najbardziej wartościowego zawodnika turnieju uznano Mariusza Kukiełkę, który w żółto-zielonych barwach prezentuje się dużo lepiej niż w niebieskich. Mariusz witamy wreszcie w domu! Najlepszym bramkarzem turnieju został Stanisław Wierzgacz z Wisły Sandomierz, zaś najwięcej goli zdobył Sebastian Mandzelowski.

Medialny przekaz, który najbardziej wyczulony jest na złe zachowania kibiców sprawił, że obraz kibica w stał się stereotypowy. Czasami jednak warto się zastanowić czy złe zachowanie pojedynczych osób należy w taki ogólny sposób piętnować i przez to sprowadzać wszystkich do jednego mianownika. Warto też pomyśleć na tym czy poza grupą kibicowską na ulicy, w sklepie czy na koncercie nie znajdziemy osób, które w jakiś sposób się źle zachowują.

Na szczęście są jeszcze tacy, którzy z tymi stereotypami walczą. IV edycja charytatywnej akcji Siarkowcy Dzieciakom potwierdziła tylko, że kibic piłkarski to nie bandyta. Kibic to przede wszystkim człowiek z pasją, oddany swojej drużynie, którzy potrafi dostrzegać również potrzeby innych. Wielki szacunek i wielkie brawa dla tych, którzy przyczynili się do tego, że kolejna taka szczytna inicjatywa mogła odbyć się w Tarnobrzegu z takim rozmachem i z takim zaangażowaniem. Za rok myślę, że będzie podobnie. 

03:47, dante1002
Link Dodaj komentarz »